Wykorzystajmy kapitał społeczny

W październiku urząd marszałkowski zorganizował spotkanie, podczas którego przekazał najnowsze informacje o programach rewitalizacji

Wkroczyliśmy w etap wdrażania programów rewitalizacji. Nie można jednak zapomnieć o partycypacji społecznej, która była obligatoryjnym elementem podczas prac nad programami. Rewitalizacja z założenia ma społeczny charakter – więc rewitalizujmy dla ludzi i z ludźmi.

W październiku tego roku urząd marszałkowski zorganizował spotkanie, podczas którego przekazał najnowsze informacje o programach rewitalizacji w regionie, nowych zadaniach Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej, metodach uspołeczniania procesu rewitalizacji, a także o drugim naborze wniosków do działania 9.3 Wspieranie rewitalizacji w sferze fizycznej, gospodarczej i społecznej ubogich społeczności i obszarów miejskich i wiejskich.

Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie, zabrał uczestników spotkania na inspirujący spacer po przestrzeniach teatru i opowiedział o tajemnicach Wieży Więziennej. Opera została wyremontowana i przebudowana dzięki funduszom unijnym
Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie, zabrał uczestników spotkania na inspirujący spacer po przestrzeniach teatru i opowiedział o tajemnicach Wieży Więziennej. Opera została wyremontowana i przebudowana dzięki RPOWZ

Konkurs trwa

Ogólna pula środków przeznaczonych na dofinansowanie przedsięwzięć w ramach trwającego właśnie naboru wynosi 60 mln zł. Dodatkowe wsparcie w wysokości 10% (pochodzące ze środków budżetu państwa) przysługuje projektom, które nie są objęte regułami pomocy publicznej, pomocy de minimis i nie generują dochodu (w rozumieniu art. 61 Rozporządzenia nr 1303/2013 z 17 grudnia 2013 r.). Dofinansowanie mogą otrzymać zintegrowane przedsięwzięcia dotyczące wszystkich aspektów rewitalizacji danego obszaru. Muszą być jednak przewidziane w lokalnym bądź gminnym programie rewitalizacji (odpowiednio LPR bądź GPR), który został umieszczony na Wykazie programów rewitalizacji gmin województwa zachodniopomorskiego. W listopadzie liczył on 92 pozycje.

Doświadczenia zebrane podczas pierwszego naboru oraz wymagania stawiane projektodawcom w nowym konkursie w ramach działania 9.3 omówiły Edyta Stegmann i Joanna Maciołek, specjalistki z Wydziału Wdrażania RPO. – Mamy 15 kryteriów premiujących w nowym konkursie. Nowością jest ocena strategiczna, której celem jest wskazanie projektów w największym stopniu wpływających na realizację polityki rozwojowej wynikającej z regionalnych i krajowych dokumentów strategicznych. Podczas niej projekty mogą uzyskać 20-procentową premię w stosunku do punktacji uzyskanej w ocenie merytorycznej II stopnia – mówiła Joanna Maciołek (zob. prezentację w PP). Termin składania wniosków w tym konkursie został wydłużony do 28 lutego 2019 r. – Będzie to prawdopodobnie ostatni konkurs w ramach działania 9.3. Po pierwszym naborze utworzono listy rezerwowe projektów. Obecny nabór pewnie również nie zaspokoi zapotrzebowania. Ewentualne oszczędności powstałe podczas realizacji projektów będą przekazywane na dofinansowanie projektów właśnie z list rezerwowych – mówił Marek Orszewski, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Strategicznego UMWZ.

Doświadczenia zebrane podczas pierwszego naboru oraz wymagania stawiane projektodawcom w nowym konkursie w ramach działania 9.3 omówiły Edyta Stegmann i Joanna Maciołek, specjalistki z Wydziału Wdrażania RPO
Doświadczenia zebrane podczas pierwszego naboru oraz wymagania stawiane projektodawcom w nowym konkursie w ramach działania 9.3 omówiły Edyta Stegmann i Joanna Maciołek, specjalistki z Wydziału Wdrażania RPO

Rewitalizacja uspołeczniona

Rośnie rola Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Szczecinie (ROPS). W jego struktury przechodzi zespół ds. rewitalizacji, który dotychczas wspierał gminy w aktualizacji i tworzeniu nowych programów rewitalizacji. – Ideą jest powiązanie rewitalizacji z innymi zadaniami prospołecznymi realizowanymi przez ROPS. Chcemy, aby w większym stopniu były w niego wkomponowane takie pojęcia, jak: człowiek, partycypacja, animacja środowiskowa czy ekonomia społeczna. Będziemy pomagać w prowadzeniu i monitorowaniu programów rewitalizacji, a także w przekształcaniu LPR-ów w GPR-y – mówił Shivan Fate, p.o. zastępcy dyrektora ROPS.

Gościem specjalnym spotkania była Hanna Gill-Piątek, ekspertka w zakresie rewitalizacji, która zaprezentowała dobre praktyki i najczęściej popełniane błędy, a także narzędzia uspołeczniania procesów rewitalizacji w polskich miastach (zob. prezentację). Przygotowując programy rewitalizacji (LPR i GPR), gminy starały się prowadzić konsultacje za pomocą różnych technik. Czy z partycypacją społeczną mamy jeszcze do czynienia po okresie konsultacji? – W przypadku gminnych programów rewitalizacji ustawa zobowiązuje, by partycypacja społeczna obejmowała nie tylko przygotowanie, ale także realizację i ocenę programów. Czyli udział społeczny nie jest ograniczony tylko do konsultacji lub innych form na etapie programowania rewitalizacji. Mieszkańcy i inni interesariusze powinni być dziś włączani w prowadzenie działań rewitalizacyjnych – odpowiadała Hanna Gill-Piątek. Dobrze, by nie traktować tego jedynie jako formalność.

Hanna Gill-Piątek, ekspertka w zakresie rewitalizacji, która zaprezentowała dobre praktyki i błędy, a także narzędzia uspołeczniania procesów rewitalizacji w polskich miastach
Hanna Gill-Piątek, ekspertka w zakresie rewitalizacji, która zaprezentowała dobre praktyki i błędy, a także narzędzia uspołeczniania procesów rewitalizacji w polskich miastach

Na czym powinna polegać udana partycypacja? Według ekspertki warunkiem jest świadome i aktywne uczestnictwo mieszkańców i innych podmiotów. Osoby i instytucje zaangażowane w proces rewitalizacji powinny mieć rzeczywisty wpływ na kierunek i rodzaj działań. – Jeśli ktoś czuje się współtwórcą rozwiązań, które wprowadzamy w mieście, a jeszcze wkłada w to własną pracę, to potem bardziej o nie dba. Jest to elementarna prawda, którą znamy z powszechnej praktyki – mówiła Hanna Gill-Piątek.

Trudne początki

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju od początku tej perspektywy próbowało pomagać gminom i miastom w pracy nad programami. Nie wszyscy rozumieli, na czym rewitalizacja polega. – W 2014 r. wystartowały trzy pilotaże – w Łodzi, Bytomiu i Wałbrzychu. Te miasta wpisano w Umowę Partnerstwa jako wymagające pilnej interwencji. Rewitalizacja jest tam rozumiana przede wszystkim jako pomoc ubogim społecznościom miejskim. O tym się czasami zapomina, wkładając ten proces w szufladkę remontową – podkreślała ekspertka.

W proces przygotowania i aktualizacji programów rewitalizacji w 2016 r. mocno włączyły się urzędy marszałkowskie. Samorząd Województwa Zachodniopomorskiego wsparł przygotowanie bądź aktualizację 88 programów rewitalizacji (zobacz tekst „Od programowania do realizacji”, biuletyn „RPO” nr 1/2018). Była to nie tylko pomoc finansowa, ale także merytoryczna.

Cenne doświadczenia zebrano też dzięki Programowi Modelowej Rewitalizacji Miast. W województwie zachodniopomorskim uczestniczy w nim Szczecin. Półtora roku temu wystartowała Partnerska Inicjatywa Miast, gdzie jednym z liderów jest Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego. W ramach sieci związanej z rewitalizacją działa Gryfino. Warto sięgać po wiedzę i inspirację, odwiedzając choćby stronę Krajowego Centrum Wiedzy o Rewitalizacji.

Jakie formy partycypacji społecznej stosowano dotychczas? Oprócz konsultacji społecznych podczas przygotowywania programów rewitalizacji organizowano spacery badawcze, mobilne punkty konsultacyjne, sondy, wywiady, debaty. Na jakości zyskają programy tych gmin, które od początku angażowały do pracy nad nimi mieszkańców, przedsiębiorców, organizacje społeczne i inne instytucje.

Działania cenniejsze od konsultacji

Hanna Gill-Piątek podzieliła się swoimi doświadczeniami z pilotażu w Łodzi. – Postawiliśmy na podwórku przy kamienicach namioty, aby przyciągnąć mieszkańców, którzy nie chodzą na konsultacje. I nigdy by się na nich nie pojawili. Organizowaliśmy spacery badawcze, przyjazne konsultacje, podczas których ludzie mogli rysować po mapie. Na planach rozpoznawali swoje budynki i punkty charakterystyczne w ich otoczeniu. To wszystko angażowało ludzi – mówiła. Mieszkańcy po pewnym czasie poczuli się „przekonsultowani”. Podczas przygotowań programu było bardzo dużo spotkań, na których dyskutowano. Ludzie chcieliby zobaczyć jakieś namacalne efekty. Zdaniem ekspertki najciekawsze jest wychodzenie w teren nie tylko po to, by zebrać informacje do programu, ale oswoić mieszkańców z tym procesem i rozbudzić w nich inicjatywę. Przykładowo na warszawskiej Pradze udało się wprowadzić w życie pomysł, którego autorami były dzieci. „Strażnik Podwórka” to duży pluszowy jamnik, który jest wykorzystywany do ćwiczeń i zabaw mających zintegrować lokalną społeczność. Ta przeskalowana zabawka ma zwrócić uwagę na bardziej przyjazne organizowanie przestrzeni dla dzieci.

Poparcie dla działań rewitalizacyjnych i zaangażowanie społeczności ma decydujący wpływ na powodzenie całego procesu. Czy istnieje dialog społeczny po konsultacjach? Odpowiedź jest twierdząca. Hanna Gill-Piątkowska omówiła kilka narzędzi służących uspołecznianiu procesu rewitalizacji:

Komitet rewitalizacji lub inne zespoły. Gminy często mają do czynienia ze spontanicznie tworzonymi komisjami dialogu społecznego. Aktywni mieszkańcy zbierają się wokół projektów rewitalizacyjnych, chcą dyskutować. Czasem jest sporo krytyki, ale jest to kapitał społeczny do wykorzystania także po konsultacjach.

Partnerstwo tematyczne. Mamy z nim do czynienia tam, gdzie na obszarze rewitalizacji jest zdiagnozowany konkretny problem, np. dotyczący zdrowia seniorów. Jeśli pojawi się partner, chętny by zbudować dom pobytu dla osób z chorobami otępiennymi, to taki projekt wpisze się w program rewitalizacji. W ten sposób można zawiązać partnerstwo tematyczne z podmiotem prywatnym czy instytucją pozarządową.

Animacja i działania z obszaru kultury. To sposób na zaktywizowanie ludzi. Kultura jest spoiwem, które łączy wszystkich bez względu na różnice. Człowiek, którego chcemy wyciągnąć ze splotu problemów społecznych, często potrzebuje kogoś, kto go ośmieli – to zadanie zarówno dla kultury, jak i dla animatorów. Oni także mogą doprowadzić do wyzwolenia inicjatywy i współpracy.

Mikrogranty dla lokalnej społeczności. Są to niewielkie naprawy w przestrzeni publicznej. Mieszkańcy własnymi siłami realizują coś, co wpisuje się w cele rewitalizacji, np. malują trzepak, stawiają ławki, robią przedstawienia, organizują świetlice. Wiele pomysłów, na które nie wpadliby urzędnicy, rodzi się w terenie. Przykład – było podwórko przeznaczone do remontu, ale brakowało na to ciągle funduszy. Mieszkańcy zrobili sobie ogród upcyklingowy (z powtórnie wykorzystanych przedmiotów), za 4 tys. zł i pracą własnych rąk, i to zagospodarowane podwórko nagle stało się miejscem, które zmieniło zachowanie użytkowników tej przestrzeni.

Prototypowanie przestrzeni. Problematyczną przestrzeń zmieniamy prostymi środkami, np. zamykamy część ruchu, stawiamy ławki, leżaki, rysujemy kredą pasy na jezdni. W ten sposób testujemy, jak te zmiany „pracują”. To się świetnie sprawdza, bo od razu widać, jak mieszkańcy z tego korzystają, jak komentują zmianę. Dobrym przykładem jest łódzka ulica 6 Sierpnia, która prowadzi do świeżo wyremontowanego dworca. Biuro miejskiego architekta naciskało, by nadal był to rodzaj miejskiej autostrady. Powstał jednak tzw. woonerf (słowo z języka holenderskiego oznaczające podwórzec miejski, dobrą przestrzeń miejską) – ulica przyjazna pieszym, z miejscem na ogródki i szpalerem drzewek wiśniowych w środku. Nie jest to jednak deptak, bo funkcja przejezdności została zachowana, tyle że na krótkim odcinku samochody muszą jeździć trochę wolniej. Jest też mniej miejsc parkingowych. Restauratorzy bali się, że stracą klientów. A okazało się, że obroty wzrosły trzykrotnie. Z kolei w Katowicach Fundacja Napraw Sobie Miasto w ramach projektu „Żywa Ulica” bardzo prostymi środkami (płachta, rozwinięty fragment ścieżki rowerowej) pokazała, jak mogłaby wyglądać przestrzeń. Zostało to bardzo dobrze przyjęte przez mieszkańców. Często takie działania przekonują też decydentów i urzędników.

Projektowanie partycypacyjne. Jest to etap realizacji, ale przed wdrożeniem, tzn. już na etapie projektu pojawia się zespół, który będzie daną przestrzeń projektował i razem z mieszkańcami wypracowuje konkretne rozwiązania. Przykładem są działania w Gorzowie Wielkopolskim sprzed dwóch lat. Wszystko zaczęło się od spotkania z wiceprezydentem na Kwadracie (zaniedbanym kwartale w samym centrum miasta), na które wszyscy mogli przyjść i w swobodnej atmosferze rozmawiać o tym miejscu. W plenerze – na rogu Kwadratu i ulicy Chrobrego – wystawiono makietę z rzeczywistym wydrukiem zdjęć kamienic, by ułatwić rozpoznawanie budynków. Mieszkańcy mogli przyklejać na makiecie swoje kartki z pomysłami. Projektanci, którzy pracowali z mieszkańcami, przeprowadzili też spacery o różnych porach dnia. Odmieniony Kwadrat służy mieszkańcom od lutego 2018 r.

Angażowanie do wykończenia i ochrony efektów przedsięwzięć. To najtrudniejsza forma uspołeczniania. Mieszkańcy chcą sami coś zrobić, np. posadzić kwiaty przy wyremontowanej ulicy. Urzędnicy napotykają bariery – bo nie da się tego zrobić z pominięciem procedury przetargowej, bez uzyskania gwarancji itp. Warto tu korzystać z doświadczeń innych samorządów, by dowiedzieć się, jak udało się przeprowadzić działania z pozoru niewykonalne. W przypadku sadzenia kwiatów znaleziono świetne rozwiązanie – wykonawca został zobowiązany do przeprowadzenia warsztatów ogrodniczych dla mieszkańców. Kwiaty stanowiły już jedynie dodatek do tego działania.

Etap wdrażania programów

Ten katalog nie jest zamknięty: można poszerzać i dopisywać nowe formy służące uspołecznianiu procesu rewitalizacji. Pomorze Zachodnie zgromadziło swoje doświadczenia podczas realizacji w 18 gminach projektu „Rewitalizacja na terenie gmin województwa zachodniopomorskiego znajdujących się w Specjalnej Strefie Włączenia” (zob. artykuł: „72 małe rewitalizacje”, biuletyn „RPO” nr 4/2017). Zaprezentowali je Agnieszka Idziniak, zastępca dyrektora WUP w Szczecinie, oraz Piotr Jaśkiewicz, prezes Fundacji Nauka dla Środowiska (fundacja prowadziła m.in. działania animacyjne). Projekt polegał na wsparciu przygotowania lub aktualizacji lokalnych programów rewitalizacji na obszarach Specjalnej Strefy Włączenia. Teraz województwo wkroczyło w kolejny etap w zakresie rewitalizacji społecznej. Dofinansowanie uzyskały trzy projekty obejmujące łącznie 65 gmin w trzech subregionach. Dotyczą one zaangażowania mieszkańców w projekty realizowane na obszarach rewitalizacji oraz wsparcia realizacji małych projektów – do 20 tys. zł – służących mieszkańcom rewitalizowanych terenów. Wartość tych projektów to ponad 19 mln zł.

Faza programowania w całej Polsce powoli się kończy. Tylko nieliczne gminy nie przygotowały żadnego dokumentu. GPR-y stanowią zaś mniejszość. Nie oznacza to, że wszyscy pozostali nie muszą „uspołeczniać” procesu wdrażania programów rewitalizacji. Rewitalizacja z założenia ma społeczny charakter, bo służy poprawie jakości życia mieszkańców z obszarów rewitalizowanych.

Jerzy Gontarz